• Sąd sądem, ale prawo i sprawiedliwość muszą być po stronie Prawa i Sprawiedliwości

    Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza odstąpić od zdemolowania Krajowej Rady Sądownictwa. Chce w ten sposób podporządkować sobie sędziów. Można jednak ironicznie zapytać, czy rząd PiS-u rzeczywiście potrzebuje „swoich” sędziów, skoro podlegli mu urzędnicy i tak nic sobie nie robią z prawomocnych wyroków. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy Kaczyński może zasłużyć się dla polskiej demokracji?

    Z początkiem zimy Jarosław Kaczyński, by wbić klin między PO a Nowoczesną, wystąpił z propozycją ustanowienia formalnego szefa opozycji. Z projektu nic nie wyszło, ale teraz, wczesną wiosną, Kaczyński być może odnosi właśnie swoisty „sukces” w ustanawianiu kandydata opozycji w przyszłych wyborach prezydenckich. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy to Janusz Korwin-Mikke pisze scenariusze dla MEN-u?

    Nigdy nie stroiłem się w piórka feministy, nie pretenduję też do pisania scenariuszy promocyjnych filmików produkowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, ale wobec tego, co właśnie MEN wypuściło w świat, chcę się odnieść. Także jako ojciec. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Brawo Polacy! Brawo Tusk

    W takiej właśnie kolejności. Bo najpierw brawo my, Polacy. Bo to nasz, polski sukces. To sukces polskiego suwerena – by użyć tak często przywoływanego przez PiS pojęcia. Bo ponowny wybór Tuska zgodny jest z wolą większości Polaków. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Przykro patrzeć

    Przedziwną woltę Jacka Saryusza-Wolskiego można analizować zarówno na płaszczyźnie moralnej jak i spojrzeć na nią w kontekście polskich interesów. Żadna z tych analiz nie wypada dla Saryusza-Wolskiego (skądinąd zasłużonego dla integracji naszego kraju z Unią Europejską) korzystnie. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Cóż – przecież żyjemy w państwie PiS

    W ramach wojny o sądy Prawo i Sprawiedliwość – które już może pochwalić się nie lada sukcesem, jakim było zdobycie w niespełna rok Trybunału Konstytucyjnego – właśnie otwiera kolejny front. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Co bojarzy napsuli, dobry car naprawi

    W Szyszkowej ustawie pozwalającej na swobodną wycinkę drzew na swoim gruncie, jak w pigułce skupia się prawda o państwie PiS-u. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Abonament na pisowskie państwo

    Trudno nam sobie nawet wyobrazić taki absurd, jak ściąganie opłaty za korzystanie z autostrady od wszystkich właścicieli samochodów – nawet tych, co autostrady na oczy nie widzieli i jedyna droga, którą na co dzień pokonują, to ta z wioski, gdzie mieszkają, do najbliższego miasteczka, gdzie pracują. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Najpierw państwo. W ramach państwa – sądy. A potem obywatel

    O ile w pisowskiej Polsce 2005-2007 najbardziej widoczne było, wymierzone w obywatela (z tych czy innych powodów podejrzanego), prokuratorsko-policyjne ramię nowej władzy, to dekadę później priorytetem dla pisowskich rządów było w pierwszej kolejności opanowanie państwa. Zgodnie z zasadą, że gdy ma się państwo „pod sobą”, to tym łatwiej zająć się obywatelem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Metropolitalny skok PiS-u na Warszawę

    Ustrój Warszawy po 1989 roku zmieniał się kilkakrotnie. Nigdy jednak proponowana zmiana nie była tak merytorycznie bezsensowna i politycznie tak bezczelna, jak to, co teraz proponuje PiS. CZYTAJ WIĘCEJ